W nastrojowo oświetlonym pomieszczeniu Kanja klęczy na kolanach wspierając się na piętach. Kobieta składa dłonie na wysokości twarzy, zamyka oczy i zaczyna cicho modlić się. Jest to modlitwa za nauczyciela, który przekazał jej umiejętności, jakie zaraz zademonstruje na swoim kliencie.

Kanja jest Tajką. Masaż ma we krwi. Kiedy była dzieckiem, nauczyła się technik masażu od członków swojej rodziny. Potem doskonaliła zdobytą wiedzę pracując w szpitalach. Została zawodową masażystką ponad 10 lat temu. Kiedy tajski rząd wprowadził regulacje sektora na początku 2000 roku, Kanja otrzymała certyfikat w Szkole Tajskiej Tradycji Praram Jhed w Bangkoku.
Klient leży na brzuchu na macie, która jest ułożona na drewnianym podeście. Kanja siada okrakiem na jego ciele, aby równo rozłożyć wagę swojego ciała i zaczyna masować lewe ramię klienta.
Dzisiejszym klientem jest osoba, która posiada bogatą wiedzę o leczeniu dotykiem. Marcin Bruczkowski, autor książki ,,Bezsenność w Tokio" był uczniem szkoły masażu w Japonii. Zamierza zaskoczyć gości, których zaprosił na kolację, oferując masaż ich żonom.
Zamiast równoczesnego, symetrycznego masażu obu ramion, masażystka koncentruje się na jednej części ciała, intensywnie rozmasowując każdy mięsień - mówi Marcin.
Pytała się mnie, czy nie naciska zbyt mocno, bo nie chce sprawiać bólu. Szanuje ciało i wsłuchuje się w nie. Zabieg jest całkowitym przeciwieństwem brutalnego skandynawskiego masażu. Długie, powolne ruchy przygotowują mięśnie do właściwego zabiegu. Kiedy masażystka pracuje nad ramionami, wykonuje zamaszyste, koliste ruchy, które mają na celu rozluźnienie mięśni.
na ramieniu - opowiada Marcin.
Jej ruchy są płynne. Masażystka wkłada w zabieg wiele pracy. Europejski masaż pomija pośladki - stwierdza pisarz. Ruchy, które
wykonuje teraz masażystka mają na celu ich pobudzenie, usprawnienie krążenia krwi oraz dobre ukrwienie mięśni.
Trudno jest mi prowadzić rozmowć, bo czuje się doskonale -
mruczy Marcin i milknie. Na jego twarzy maluje się wyraz błogości.
Przez cały czas Kanja zachowuje stoicki spokój. Moduluje ucisk przechylając swoje ciało do przodu i w tył. Jego ciało nie przywykło do intensywnego masażu - stwierdza. Masażystka może jedynie zwiększyć ucisk.
Zabieg jest teraz bolesny, ale niedługo mięśnie będą jak nowe.
bardziej wyczerpujący dla masażysty niż masaż tajski. Moje ręce muszą nieustannie dotykać ciała i cały czas być w ruchu. Kobieta milknie i koncentruje si na sygnałach, jakie wyczuwają jej palce.
Goście zaproszeni przez Marcina Bruczkowskiego na kolację - strzeżcie się!
KIT F. CHUNG
Tlumaczenie: AGNIESZKA CHROCICKA
Już czytając te strony poczujesz sie lepiej - weź głęboki oddech i powoli przewracaj kartki


+ Strona Domowa